WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

Z początkiem roku zostaliśmy w naszym mieście uraczeni nową informacją. Przy prezydencie naszego miasta został powołany doradca ds. integracji środowisk artystycznych oraz wspierania i rozwoju instytucji kultury i sztuki w Urzędzie Miasta Zgierza. Niby wszystko jasne i czytelnie napisane, ale zachodzę w głowę: po co?! Pan Piotr Kowalczyk artystą z pewnością jest - baryton Teatru Muzycznego w Łodzi, nawet twarz ze zdjęcia znajoma, bo już gdzieś widziałam na gościnnych występach u nas. Ale… jako przedstawicielka środowiska artystycznego zastanawiam się nad tym jak ma do integracji dochodzić. I czy taka sztuczna próba połączenia artystów w mieście może dać efekty?

Działając w Zgierzu od lat 10 w kulturze, współpracując z licznymi artystami reprezentującymi różne style, dziedziny i poglądy wiem, że radzimy sobie bardzo dobrze. Bez pomocy człowieka z zewnątrz, który co więcej nawet pewnie nie ma za dużego pojęcia „kto, z kim i w jaki sposób”. Jeśli obrażam znajomość pana Piotra w tej sprawie to oczywiście będę skłonna przeprosić. Niepokoi mnie jednak fakt, że moje myślenie wcale nie odbiega od myślenia innych kolegów „z branży”. Sytuacja zrobiła się dość paradoksalna, bo pojawia się ktoś, kto ma nas zbawić. Pytanie tylko, czy my tego potrzebujemy?

W zasadzie nie powinnam się czepiać, że władza naszego miasta próbuje nam pomóc… ale w sytuacji, gdy budżet miasta jest i tak już nadto obciążony, zabawa w kolejną tego typu historię pokazuje, że jednak środki znaleźć się mogą. Czyli „chcieć to móc” w tym przypadku pokazuje swoją siłę. Może jednak warto byłoby się pokusić o próbę rozeznania w naszych potrzebach, poznania nas i tego, co robimy i jakie wartości niesie nasza sztuka. Może wtedy okazałoby się, że pieniędzy brakuje na nagranie nowej płyty, przygotowanie wystawy zdjęć, czy przygotowanie nowej produkcji teatralnej. Borykamy się z wieloma problemami, chcemy się rozwijać, tworzyć, promować nasze małe dzieła. Umiemy też to wyartykułować i wcale nie chodzi o to, że brak nam jedności i integracji. Z tym poradziliśmy sobie świetnie, czego dowodem mogą być liczne imprezy realizowane w Zgierzu, gdzie ramię w ramię działają  np. artyści z zespołu ludowego, hip-hopowcy i rock’n’rollowcy.

Czekamy z niecierpliwością na efekty tej (współ)pracy. I proszę wierzyć, będziemy się temu przyglądać z należytą uwagą. Bo o swoje interesy dbamy i dbać będziemy.

Justyna Zielińska

Teatr Art.51

.