WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

zielinska wendo

fot. Krystian Śmiałek

WenDo to technika samoobrony i asertywności stworzona przez kobiety specjalnie dla kobiet. Uczy kobiety jak w przestrzeni miejskiej lub domu przestać czuć się bezbronną i jak reagować na przemoc, wzmacnia poczucie pewności siebie i własnej wartości. O wyznaczaniu granic i podejmowaniu decyzji przez kobiety w Radiu EZG opowiedziała Justyna Zielińska, trenerka WenDo.

WenDo wymyślono ponad 30 lat temu w Kanadzie. WenDo znaczy "Droga Kobiet" i od samego początku było tworzone nie jako szkoły walki, lecz szkoły samoobrony dla dziewcząt i kobiet - dla osób najbardziej narażonych na przemoc. Do Polski WenDo przybyło kilka lat temu za sprawą organizacji kobiecych, które zaprosiły do Polski trenerki z Niemiec.

Udział w kilkumiesięcznych warsztatach w Krakowie w ramach projektu Fundacji Autonomia wzięła Justyna Zielińska, która dzięki temu może prowadzić warsztaty WenDo dla innych kobiet. - Bardzo dużo mi dał cały ten kurs. Odkryłam moce sprawcze, których nie zauważałam albo nie dawałam sobie na nie przyzwolenia - mówi. - Nauczyłam się jeszcze bardziej stanowczo i głośno wyrażać swoje zdanie, mówić co mi się nie podoba. Mogę swoje życie podzielić na erę przed i po wendo - przyznaje.

Kolejną formą samoobrony, tym razem fizycznej, jest krav maga. - To system walki, który można wykorzystać w sytuacji, gdy dojdzie już do starcia bezpośredniego, gdy nie wystarczy powiedzieć, że się nie szuka kłopotów albo nie można uciec - wyjaśnia Justyna Zielińska. - WenDo również ma elementy samoobrony fizycznej, są uderzenia, kopnięcia, ciosy i uwolnienia, które mogą być niezbędne. Ale głównie jest to cały obszar psychiczny, jak sobie radzić z różnymi sytuacjami.

- To, co bardzo sobie cenię WenDo, to to, że uczymy się krzyczeć i otwierać głos. Kulturowo jesteśmy wychowywane do bycia grzecznymi i miłymi dziewczynkami. Dorosłe kobiety, jak przychodzą na trening WenDo, nie potrafią na początku krzyknąć. Jeśli krzykną dwie na dziesięć uczestniczek, to jest super, cała reszta czuje się skrępowana. Mamy też taką część warsztatu, gdy są sosnowe deski do przebicia ręką. Kobiety podejmują decyzję, że to zrobią albo że tego nie zrobią. To też jest wartością, że kobieta sama decyduje, że czegoś chce albo czegoś nie chce - dodała Zielińska w rozmowie dla Radia EZG.

Rozmowa Adriana Skoczylasa z Justyną Zielińską:

(12:20)

.