WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

wosp puszki

fot. Facebook/WOŚP Zgierz 

W weekend odbywa się 24. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Przez ponad dwie dekady stała się ona jedną z najbardziej rozpoznawalnych zbiórek publicznych w kraju. O fenomenie WOŚP i planach na tegoroczną edycję w Zgierzu opowiedzał w Radiu EZG Robert Borowski, szef zgierskiego sztabu Orkiestry.

Radio EZG: Ilu wolontariuszy wyjdzie w tym roku z puszkami na ulice Zgierza?

Robert Borowski: W tym roku będzie ich sporo. Na początku wnioskowaliśmy o 300 puszek, ale było takie duże zainteresowanie, że dodatkowo otrzymaliśmy 50 puszek. Obejmujemy miasto i gminę Zgierz.

EZG: Liczycie, że w tym roku uda się zebrać więcej pieniędzy niż w poprzednich latach?

R. B.: Chciałbym, ale to nie jest najważniejsze. Ważne jest to, że ludzie dają pieniądze i chcą pomagać. My jako sztab organizujemy dla nich imprezy, możemy dzięki temu wspólnie się bawić.

EZG: Co stanowi o fenomenie tej zbiórki? Co takiego jest w WOŚP, że ludzie to lubią i biorą udział?

R. B.: Nas Polaków charakteryzuje to, że gdy jest potrzeba, to ruszamy i pomagamy. Znalazła się osoba, która stoi na czele tego "ruszenia", dyryguje tą orkiestrą i pomaga, dając dużo energii. A nasze lokalne sztaby starają się pracować jak najlepiej.

EZG: Nie ma zagrożenia, że to jednorazowa akcja, że jak ktoś wesprze WOŚP, to przez cały rok już odpuszcza i nie pomaga?

R. B.: Myślę, że nie. Zdarza mi się uczestniczyć w wielu imprezach, gdzie prowadzona jest pomoc dla kogoś innego. Są tam też te osoby, które wspierają Orkiestrę. Nie jest tak, że daje się wyłącznie na WOŚP i nikogo więcej.

EZG: Czy ta rozpoznawalność akcji WOŚP pomaga, bo ludzie sami zgłaszają się do Was, by wesprzeć, czy raczej przeszkadza, bo jest większa obserwacja tego co robicie i większe wymagania, by te wydarzenia towarzyszące były coraz atrakcyjniejsze?

R. B.: Faktycznie, z roku na rok jest coraz więcej wolontariuszy, niestety części musimy odmówić. Rozpoznawalność czerwonego serca z białym napisem WOŚP zdecydowanie pomaga. Choć każdy ma swoje zdanie i jeśli nie chce pomagać Orkiestrze - z róznych powodów - to nie pomaga. My nie staramy sie na siłę namawiać, że ma pomóc czy że Orkiestra jest najfajniejsza.

EZG: Ile lat mają najmłodszy i najstarszy wolontariusz w Zgierzu?

R. B.: W tym roku mamy 5-latka, zaś najstarszy wolontariusz ma koło 80. W tej grupie są różne środowiska zrzeszone i niezrzeszone, ze szkół, z zakładów pracy, itd.

EZG: Zbiórka już w tę niedzielę. Jak będzie wyglądać?

R. B.: Pieniądze zbieramy przez cały rok, ale na kwestę uliczną zgoda jest tylko w niedzielę. Wolontariusz ma identyfikator z bieżącego 24. finału. Puszka z tegoroczną wizualizacją jest zaklejona i zabezpieczona. Jedynie ci ludzie mogą w ten dzień zbierać. Imprezy dzieją się już wcześniej przez cały weekend, w szkołach, przedszkolach, ośrodkach kultury

EZG: Jakie nowe propozycje pojawiły w tym roku?

R. B.: Powrócił odświeżony pomysł balu "Cztery strony świata". Kolejna nowa sprawa to Wesoły Autobus, który będzie jeździł po mieście i łączył Motoorkiestrę na ul. Staffa i MOSiR.

EZG: Odbywają się także aukcje, np. możliwość zatrudnienia prezydenta Staniszewskiego czy spędzenia dnia z posłem Duninem. Jaka jest ich popularność?

R. B.: Sytuacja jest dynamiczna - osoby, które chcą wygrać licytacje, obserwują i pilnują jakie są stawki. Trzeba przyznać, że nasze władze pomagają nam w organizacji. Zatrudnienie prezydenta to coś nowego, tego jeszcze nie było.

EZG: Hasło tegorocznej orkiestry to "Mierzymy wysoko". Jak wysoko?

R. B.: Jak bardziej się da. Jak najwyżej, żeby wszyscy zauważayli, że pomagamy i chcemy pomagać. Mam nadzieję, że pogoda będzie wspaniała, chciałby, by było słonecznie i nie zimno, żebyśmy mogli spędzić ten dzień wspólnie.

Rozmowa Adriana Skoczylasa z Robertem Borowskim w audycji "infoMagazyn":

(11:11)

 

.