WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

zywabibliotekackdOsoba transpłciowa, para muzułmańska i młody Żyd - m. in. oni byli gośćmi "Żywej Biblioteki", podczas której wcielili się w rolę książek czytanych i poznawanych przez zgierskich gimnazjalistów i gimnazjalistki. Wydarzenie odbyło się w ramach projektu "Zgierz Otwarty".

Wśród osób zaproszonych przez organizatorów i organizatorki projektu znaleźli się przedstawiciele i przedstawicielki różnych grup wyznaniowych i narodowościowych, mniejszości seksualnych, wegetarianin, bezdomna kobieta i mężczyzna na wózku inwalidzkim. Celem Żywej Biblioteki było zapoznanie młodzieży z poszczególnymi rodzajami odmienności. - To jest forma uniwersalna adresowana do osób zaciekawionych tematem bez względu na wiek. Zaprosiliśmy do udziału młodzież gimnazjalną, bo to jest ten czas, gdy utwardzają się stereopyty, radykalizują nastroje - wyjaśnia Ilona Majewska ze Stowarzyszenia Tkalnia.

(4:28)

Okazję do rozmowy i zderzenia ze stereotypami mieli uczniowie i uczennice zgierskich gimnazjów, m. in. grupa działająca w projekcie "Nienawiść? Gim3 jest przeciw". Młodzież podkreśliła, że takie akcje to dobra forma do poznania nowych osób, które są bardzo otwarte na kwestię opowiadania o swoim życiu i zmaganiu się z reakcją społeczeństwa.

 (3:47)

- Młodzież ma problem z nazwaniem pewnych zjawisk - zauważa Ida, biseksualistka. - Wydaje mi się, że młodzież jest najbardziej otwarta na wszelkiego rodzaju mniejszości. A przy okazji takich spotkań ja też się uczę: nie wiedziałem, że krążą takie stereotypy, że każdy gej nosi rurki, a lesbijki są grube - stwierdził Damian, homoseksualista. Michał, osoba transpłciowa przyznaje, że ludzie, z którymi styka się w sklepie czy w pracy są bardziej otwarci niż może się to wydawać, choć są wyjątki. - Oczywiście większą uwagę zwraca biologiczny mężczyzna ubrany w sukienkę niż kobieta w męskich spodniach i bluzie, bo to jest kulturowo przyjęte za normalne - dodaje.

 (8:36)

 - Gdy młodzież mnie widzi, to od razu pyta czy ja jestem czy byłam bezdomna - mówi Grażyna, która od kilkunastu lat zmaga się z bezdomnością, lecz nie pasuje do stereotypowego wizerunku takiej osoby. - Pytali mnie, czy zbierałam puszki, a ja tego nigdy nie robiłam. Są zaskoczeni, gdy dowiadują się, że w maju zdaję maturę - dodaje. Przemek, mężczyzna poruszający się na wózku zauważa, że młodzi są bardziej empatyczni wobec osób niepełnosprawnych niż dorośli. - Takie spotkania uelastyczniają mój sposób postrzegania świata i siebie. - Wszystko zależy od tego, gdzie się mieszka i w jakim środowisku się żyje - zauważa Mateusz, ateista. - Wiadomo jednak, że łatwiej być w Polsce np. wegetarianinem niż osobą homoseksualną albo muzułmaninem. Michał, który nie je mięsa od 5 lat, potwierdza, że bycie "wege" nie jest już w naszym kraju żadnym novum, nawet starsze osoby wiedzą, o co chodzi. - Budzi to bardziej zaciekawienie niż niezrozumienie. W ogóle bycie odmiennym w ostatnim czasie staje się dla młodzieży czymś "modnym" - przyznaje.

 (8:57)

Zdzisław reprezentujący grupę Romów cieszy się, że młodzi ludzie są bardziej tolerancyjni niż ich rodzice czy dziadkowe. - Po rozmowie są zaskoczeni, bo okazało się, że jesteśmy normalnymi ludźmi, normalnie funkcjonującą społecznością - mówi przyznając, że nie razi go słowo "Cygan", o ile nie jest używane w formie uszczypliwej. Karolina, ormiańska tłumaczka pracująca w naszym kraju od wielu lat dziwi się, że młodzież nie wie, gdzie leży jej kraj. - Podstawowe pytanie młodzieży to "gdzie leży Armenia?". A przecież wielu znanych Polaków ma pochodzenie ormiańskie, np. Henryk Sienkiewicz czy Anna Dymna. Borys, młody Żyd, zawsze podkreśla, że nie ma głupich pytań, bo one są zaczątkiem do mądrej dyskusji. - Stereotypy to jedyne co młodzież wie na temat "inności". Żywa biblioteka to fajna okazja do skonfrontowania ich z rzeczywistością. Bardzo często podejście do człowieka determinuje jego wygląd. Alex, Francuz mieszkający w Polsce od kilkunastu lat przyznaje, że rzadko spotyka go dyskryminacja. - Zdziwienie budzi raczej to, czemu z tak pięknego kraju jak Francja przyjechałem do Polski. A ja nie czuję się tu wyobcowany - stwierdza z uśmiechem.

 (11:22)

"Żywa Biblioteka" to jeden z elementów projektu "Zgierz Otwarty" realizowanego przez Stowarzyszenie na rzecz Rozwoju Zdolności Dzieci i Młodzieży im. A. Gołąba. Do tej pory m. in. zamalowywano rasistowskie napisy na murach, w ramach projektu powstała także książka z bajkami, w których to kobiety-rycerki ratują księciów. Działania zostały dofinansowane z programu "Obywatele dla Demokracji".

.