WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A
Urząd Miasta ZgierzaW pewnej grze dzieci wstają z krzeseł i w pośpiechu zamieniają się miejscami - przegrywa ten, dla którego zabraknie siedzenia. Podobną zabawę możemy zaobserwować ostatnimi czasy w Urzędzie Miasta Zgierza. Trzeba zatem podjąć próbę połapania się w nowych i starych lokalizacjach zgierskich wydziałów.

Ponoć od przybytku głowa nie boli, a człowiek jest w stanie wypełnić każdą posiadaną przez siebie przestrzeń. W myśl tej zasady (gorliwie wyznawanej przez włodarzy naszego miasta) od października mamy do czynienia z nowym regulaminem organizacyjnym UMZ oraz nową-starą lokalizacją co poniektórych wydziałów urzędu. Ta swoista karuzela przyprawia o zawrót głowy i śmiało może zostać uznana za rodzaj lokalnej telenoweli.

Nieoczekiwane zmiany miejsc towarzyszą nam nie tylko w obecnej kadencji - poprzednikowi obecnej pani prezydent również nieobce były przestrzenne roszady. Zaczęło się w maju 2007 roku, gdy prezydent Jerzy Sokół wydelegował Wydział Rozwoju i Promocji Miasta do budynku „na rogu” Placu Jana Pawła II i ul. Armii Krajowej. Stało się to zaledwie dwa miesiące po skonstruowaniu nowego Regulaminu Organizacyjnego UMZ. Historia tego wydziału, który po drodze utracił w nazwie „rozwój” (w zamian powołano Pełnomocnika ds. Rozwoju Miasta z siedzibą przy ul. 1 Maja), jest jednak jeszcze bardziej pasjonująca. Po ponad czterech latach powrócił on do głównego budynku Urzędu przy okazji zmiany naczelnictwa (dotychczasową naczelnik Magdalenę Michalak zastąpił były asystent Iwony Wieczorek, Tomasz Zgierski). Co ciekawe, w natłoku tej i innych roszad lokalizacyjnych oficjalną siedzibą wspomnianego Wydziału jeszcze przez ponad rok pozostawał stary budynek. Dopiero najnowszy Regulamin Organizacyjny UMZ uregulował tę kwestię. Ot, niedopatrzenie.

Urząd duży, Urząd mały

We wrześniu 2007 roku Wydział Działalności Gospodarczej zawędrował na ul. 1 Maja do budynku Urzędu Stanu Cywilnego. Wystarczyło jednak zaledwie szesnaście miesięcy i na mocy trzeciego za kadencji Jerzego Sokoła regulaminu organizacyjnego wydział powrócił na Plac Jana Pawła II. Być może nie wystarczało miejsca na inny wydział skierowany do budynku USC, zajmujący się ochroną środowiska i rolnictwa. Ów wydział miał tam siedzibę od marca 2008 do października bieżącego roku. W myśl bowiem nowych postanowień przenosi się do „małego urzędu”, czyli budynku przy ul. Popiełuszki.

W czerwcu 2011 wspólny adres ze zgierską Strażą Miejską otrzymał również Wydział Oświaty oraz Wydział Kultury, Sportu i Zdrowia, który cztery miesiące później podzielił się także na Wydział Zdrowia, Spraw Społecznych i Młodzieży (do tej pory istniał jedynie Pełnomocnik ds. Społecznych i Młodzieży). Wszystkie te jednostki wciąż pozostają w tym budynku, choć nic nie może przecież wiecznie trwać.

Tam i z powrotem

Prawdziwym rekordzistą pod względem przebytych zmian jest Wydział Pozyskiwania i Zarządzania Środkami Pomocowymi, którego losy splotły się z dziejami Miasta Tkaczy. W październiku 2011 r. wydział przeniesiono na ulicę Popiełuszki, zaś od lipca 2012 część pracowników znajdowała się w... Mieście Tkaczy. Wszystko za sprawą włączenia do wydziału Pełnomocnika ds. Parku Kulturowego, który od roku działał nigdzie indziej jak przy ulicy Rembowskiego. Rewolucję przypieczętowały zmiany po udzielonym absolutorium dla prezydent Wieczorek. Z funkcją jej zastępcy pożegnała się Bogumiła Kapusta, która na pocieszenie otrzymała funkcję naczelniczki… Wydziału Pozyskiwania i Zarządzania Środkami Pomocowymi. I choć nie minęło pół roku, to Wydział czeka kolejne trzęsienie ziemi. Otóż na mocy październikowego regulaminu organizacyjnego UMZ, przenosi się on do budynku przy Placu Jana Pawła II, skąd wyłączono go niemal równo rok temu! Zmiany, zmiany…

Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie

Pustkę w Mieście Tkaczy wypełni nowy Wydział ds. Rozwoju Parku Kulturowego Miasta Tkaczy. Na razie jednak pilnie poszukiwany jest jego naczelnik (przez kilka dni funkcję tę sprawował Mariusz Miśkiewicz, były szef Miejskich Usług Komunikacyjnych) lub naczelniczka (w tym kontekście wymieniano nawet nazwisko Bogumiły Kapusty). Pewne jest to, że nie należy się spodziewać w najbliższym czasie transparentnego naboru na to stanowisko - w zgierskim Urzędzie nie od dziś tego typu konkursy są po prostu „passé”.

Prawdziwą wisienką na urzędowym torcie jest Stanowisko ds. Spółek z Udziałem Miasta (oraz Współpracy z Przedsiębiorcami). Jego powołaniu w listopadzie 2011 r. towarzyszyły pewne kontrowersje. Otóż w myśl wytycznych konkursowych miejskimi spółkami mogła zajmować się osoba z zaledwie… wykształceniem średnim. Wszystko jednak stało się jasne, gdy ogłoszono wyniki naboru: kandydatem spełniającym wymogi formalne i merytoryczne został… Karol Maśliński, prezydent Zgierza z lat 2002-06 i partyjny kolega prezydent Wieczorek. Pierwszą siedzibą owego stanowiska był budynek Urzędu Stanu Cywilnego. Niedawno do byłego prezydenta dołączyła Magdalena Michalak (była naczelniczka Wydziału Promocji), której stanowisko od października bieżącego roku przeniesiono do… głównego budynku Urzędu Miasta Zgierza. Miejsce pracy Karola Maślińskiego pozostaje chwilowo nieustalone - za zmianami nie nadążył Biuletyn Informacji Publicznej.

Gdzie ta ulica, gdzie ten urząd?

„I cóż, że przenieśli?” można by zapytać parafrazując jedno z powiedzeń. Przecież wszystko działa i się kręci. Osoba nieczepiająca się tak marginalnych szczegółów jak migracje wydziałów, czyli urzędników i pełnej dokumentacji, z pewnością uzna oficjalną argumentację, że skoro zaszły zmiany, to były one konieczne. W porze suchej urząd potrzebuje powierzchni większej, w porze deszczowej potrzebne jest zagęszczenie. Lub odwrotnie, co za różnica? Ważne, że coś się dzieje! Trudno znaleźć sensowne powody usprawiedliwiające „nieoczekiwane zmiany miejsc” oparte o decyzje różne od siebie o 180 stopni. Można co najwyżej je śledzić, by pozostać na bieżąco i nie okazać się przegranym w tej pośpiesznej zamianie krzeseł.

 

(Tekst ukazał się w Zgierskiej Gazecie Niezależnej „Zgrzyt”)

 

Adrian Skoczylas 

 

 

.