WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

R.G.: Zgadza się. Jak popatrzeć na kulturalno-wypoczynkową mapę Polski, to znajdziemy fajne pomysły na to, jak realizować pewne pomysły kulturalne. Są to jakieś duże przedsięwzięcia – nie porównując nawet do tego co możemy zrobić w Zgierzu na tę chwilę, tak na szybko myśląc: Mazurska Noc Kabaretowa, festiwal w Węgorzewie, itd. My zacznijmy od czegoś mniejszego, ale systematycznie to promujmy i rozbudowujmy. Jest taki pomysł, żeby zrobić letnią scenę kulturalną w Parku Miejskim, żeby tam co tydzień w weekend po południu odbywały się jakieś imprezy. Oczywiście miasto musi to wspomóc, dać sprzęt nagłaśniający, oświetlenie, zapłacić, ale resztą mogłaby się zająć młodzież, w ramach działań amatorskich. Do tego w tym parku można byłoby się napić piwa w taki sposób, żeby tam nie rozrabiać. Jak pamiętacie była taka kontrowersyjna sprawa tego Placu (Jana Pawła – przyp. red.), czy tutaj piwo pić czy nie pić. Obiecane było że w ramach tego, że tu staną ogródki piwne, to restauratorzy czy właściciele tej gastronomii będą w zamian organizować imprezy, że się będzie coś dziać, jakieś koncerty, występy, kabarety, itd. A tu ani razu tego nie było, prawda? Wystawili tylko piwo, można było przyjść, pogadać, napić się piwa i nic więcej, nic do tego piwa oprócz paluszków słonych czy chipsów nie było dołożone. A ja uważam, że do tego powinno być coś jeszcze, jakieś przedsięwzięcie kulturalne.

A.S.: Takim zgierskim przedsięwzięciem mógłby być Zderzak?

R.G.: Zderzak jest związany z MDK-iem i niech on sobie będzie utrwalony w tym miejscu. Generalnie to mogą być koncerty rockowe, chociażby zgierskich zespołów plus jakiejś minigwiazdy z zewnątrz. A chciałbym też, żeby raz w roku w Zgierzu pojawiła gwiazda przynajmniej formatu europejskiego. Taka, o której piszą w kategorii „słynne kapele przyjeżdżają do Polski”. Niestety nie do Zgierza. 11 listopada w Łodzi występuje Sabaton. Nie mógłby wystąpić w Zgierzu? 11 listopada zwłaszcza, jako połączenie uroczystości tutaj - dzień niepodległości i jednocześnie występ Sabatona.

P.B.: Chciałabym poruszyć temat związany z imprezami kulturalnymi. Często zdarza się niestety tak, że na imprezach miejskich występują gwiazdy zgierskie i zdarza się, że gwiazdy z innych miejscowości. Niejednokrotnie zgierscy artyści skarżą się na to, że oni jako jedyni nie dostają wynagrodzenia za swój występ.

R.G.: Z tym to jest różnie i musimy się umówić od razu – albo gramy amatorsko, albo gramy profesjonalnie – w tym drugim przypadku oczywiście jest kwestia wynagrodzenia. Na Zderzaku raz jako gwiazda zagrał zespół, który wziął za koncert chyba 800 zł. Chłopaki przyjechali, chcieli tylko na piwo i za dojazd, żeby się zwróciło, to był zespół Elysium z Wrocławia. Zespół, który ileś już płyt wydał, od jakiegoś czasu istnieje, a wcale nie miał jakichś wygórowanych wymagań. Jeżeli jest jakiś zespół zgierski, który szczyci się tym, że jest już kapelą profesjonalną, to oczywiście można się z nim dogadać na jakieś wynagrodzenie, ale jeżeli występuje w roli kapeli, która ma się dopiero przetrzeć, pokazać szerszej publiczności, to trzeba od czegoś zacząć. Wychodząc z garażu nie żąda się od razu tantiem, tylko najpierw trzeba się raz drugi pokazać i zagrać za darmo, a później dopiero można robić za gwiazdę. Zresztą, tak było z Comą. Mieli zagrać pierwszy raz za jakieś śmieszne pieniądze, ale coś im wypadło i poinformowali, że przyjadą w następnym roku. I następnego roku przyjechali i zagrali za jakieś naprawdę śmieszne pieniądze, bo była umowa z poprzedniego roku. Mieli umowę dżentelmeńską, że przyjadą za chyba 1 500 zł zagrać, kiedy już w tym czasie brali po około 8-10 tysięcy za koncerty. Tak jak mówię, albo jest się amatorem i kapela chce się pokazać i wypłynąć na szerokie wody, albo się uważa za gwiazdę, ale wtedy my też nie musimy brać zgierskiej kapeli, bo za te pieniądze możemy sobie wziąć inną gwiazdę. To już działa wtedy rynek klienta.

P. B.: Myślę, że zgierska scena zyskałaby wiele dzięki tym wszystkim zespołom, które się próbują gdzieś przebić, gdyby tylko dać im wsparcie. Nie mówię, że miałoby to być bezpośrednie finansowe, ale załóżmy, że jest zespół, który działa w MOK-u czy MDK-u i chce się przebić. Powstało zgierskie studio nagrań - dajmy im nagrać płytę.

R.G.: Tak, ale nawet nie trzeba robić miejskiego studia nagrań, bo można w Łodzi z jakimś studiem dojść do porozumienia, że to nagra. Tak jest właśnie przy Zderzaku, że zawsze jedną z nagród jest sesja nagraniowa w Radiu Łódź. Taką mieliśmy umowę - oni akurat mają studio profesjonalne, więc można to zrobić. Ostatnio chyba od tego odeszliśmy, nie wiem czy nie było zainteresowania, ale można coś takiego właśnie robić - umówić się z jakimś radiem, że będzie nagrany materiał i będzie promowany. To nie musi być od razu cała płyta, może być jeden - dwa utwory, które będą promowane przez tę stację radiową. I w ten sposób można pomagać, niekoniecznie wyjmując pieniądze z kieszeni, zwłaszcza że niektórzy mogą to wykorzystać na zupełnie inne cele, niekoniecznie muzyczne. Nie zawsze chodzi o gotówkę, czasem o taką pomoc organizacyjną i z tym jak najbardziej się zgadzam, że w ten sposób zespołom zgierskim należałoby pomagać.

A.S.: Wymienił pan zespoły rockowe, w pana samochodzie też słychać rock – czy można powiedzieć, jest pan rockowcem?

R.G.: No nawet powiedziałbym metalowcem.

A.S.: Nawet metalowcem, tak? Myślę jednak, że jest jakiś stereotyp czy przeświadczenie, że trochę się to kłóci: pan jako członek PiS-u i rockowiec.

R.G. Że Radia Maryja powinienem słuchać? Swoją drogą nie jest nawet złe to radio, oczywiście jako radio informacyjne, które można porównywać do Tok FM, a nie Eski Rock, bo to jest inny format radia. Rzeczywiście jest taki stereotyp, ale ja uważam, że z tego stereotypu jakoś się wyłamuję, bo już od wielu lat słucham heavy metalu i jest parę takich zespołów, które towarzyszą mi od wielu lat. Chociaż ostatnio trochę mi gust ewoluuje, zwłaszcza w kierunku takich zespołów, które od kilku lat dominują na scenie metalowej. Odchodzę od tradycyjnych Iron Maiden czy Motorhead albo Saxon z New Wave of British Heavy Metal, bardziej w kierunku power metalu i gotyku, tzn. skandynawskie brzmienie, gotyk i symfoniczny metal, Nightwish oraz pokrewne - power metal, niemiecki, skandynawski, np. Edguy czy Helloween, choć to ostatnie to też w sumie już klasyka. A co do zapraszania zespołów w Zgierzu – zawsze podkreślam przykład Płocka, miasta większe od Zgierza, ok. 100 tys. mieszkańców, ale w jakiś tam stopniu porównywalnego, gdzie 2 lata temu były dni Płocka i gwiazdą był Blackmore's Night, w tym roku było zakończenie lata i były trzy gwiazdy: Sirenia, Edguy i In Extremo.

P.B.: Wracając do pana propozycji na rozwój miasta - zastanawiam się jak i czym mógłby pan przekonać człowieka młodego, np. tegorocznego maturzystę, który już głosować może, i zakładamy optymistycznie, że to uczyni. Co taki człowiek może zyskać? Pracować jeszcze nie pracuje, w 90% przypadków studiuje, żadnego lokalu przy ul. Długiej czy przy Starym Rynku nie otworzy, z tych nazwijmy to „gospodarczych” rzeczy nie skorzysta. Czy jest coś takiego, na czym on ewentualnie mógłby skorzystać?

R.G.: Podejrzewam, że on chciałby realizować swoje hobby, swoje życiowe pasje. Najlepiej, żeby to miało charakter lekki, rozrywkowy, nie wiązało się z jakąś ciężką pracą. Czyjąś pasją życiową jest zdobyć dużo pieniędzy i dlatego ten ktoś pracuje ciężko od rana do wieczora jako przedstawiciel handlowy, ale nie o to chodzi. On, weźmy przykład tutaj zespołu, przychodzi po zajęciach i chce się realizować jako muzyk rockowy, więc chodzi mu o to, żeby miał do tego możliwość. Ktoś chce się realizować jako aktor, na razie amatorski a później może ktoś go tutaj zauważy i weźmie do jakiegoś serialu. I rzeczywiście takie warunki młodym ludziom powinno się stwarzać po to, żeby nie zabierała ich nam Łódź. Jeszcze gorsze jest to, że młody człowiek mówi sobie „kurczę, do Łodzi to już nie będę jechał, bo później nie będę miał czym wrócić, to ja już nie mam co robić, więc sobie usiądę, piwo otworzę przed telewizorem i to wszystko”. Potrzeba czegoś, żebyśmy mogli tych ludzi faktycznie zatrzymać, pozwalając im realizować ich hobby, pasje, dążenia, związane z przyjemnym spędzaniem wolnego czasu.

.