A A A

WŁASNYM OKIEM

W jednej reklamie mówiono, że za wiele rzeczy można zapłacić, inne zaś są bezcenne. Czasem jednak okazuje się, że sprawy bezcenne bardzo łatwo można kupić, a właściwie - sprzedać. W daodatku za nieprzysłowiową złotówkę, prywatyzując przy tym w pewnym stopniu publiczne jakby nie patrzeć media.Comments ()

Z Dniem Kobiet przychodzą różne refleksje. Można się na moment zatrzymać i przyjrzeć poziomom zadowolenia ze swojej kobiecości. Być może dla niektórych z nas jest to dzień, kiedy rzeczywiście możemy na spokojnie skupić się na sobie i sprawić sobie małą przyjemność: zakupy, masaż, tańce, dobra kolacja. Na wszystko to w ciągu całej bieganiny dnia codziennego nie mamy już czasu albo sił. Dlatego też korzystajmy z tego, że wymyślono takie święto i postarajmy się to uczcić.Comments ()

Moglibyśmy zacząć od tego, żeśmy mało empatyczni (nasza culpa, nasza culpa). Ale to, do czego byśmy tym samym nawiązali, jest tematem tabu, to znaczy albo dobrze, albo wcale. Zatem wcale. Choć Muchomorek nieśmiało chciał, to śmielej go Żwirek przegłosował. Napiszemy dziś za to o tym, jak cały Zgierz – w przerwach na śmianie się oczywiście – czyta, jak to władza uprawia kulturę dywanikową, no i oczywiście jak to układ w kulturalnej konspiracji jest poszukiwany / poszukiwana. Choć z bólem (bulem?) odnotowujemy, że nikt nie odpowiedział na nasz konkurs z owym układem powiązany, na co pełni nadziei (nadzieji?) czekaliśmy.Comments ()

Przychodzi moment, gdy na bogacza spada ciężar odpowiedzialności. Czuje się przytłoczony, wie, że robi za mało. Zaczyna pomagać, wydawać ukochane złotówki i… jest coraz szczęśliwszy! „Amerykańscy naukowcy” po długotrwałych i dogłębnych badaniach doszli właśnie do takiego wniosku – najbardziej cieszą pieniądze wydane na szczytny cel. Bogacz jest zadowolony tym bardziej, że może sobie pozwolić na regularne dzielenie się swą fortuną, czyli na regularne poprawy nastroju!Comments ()

Z głębokości układu wołamy do naszych Czytelników już po raz drugi. Objedliśmy się dziś tłustymi czwartkowymi pączkami, więc możemy znów trochę pozarażać zażenowaniem. Bo żenująco ze strony władz i urzędu było ostatnio że ho! ho! Obiecujemy zbliżyć się do tego poziomu, choć pokornie prosimy o wybaczenie na wypadek, gdybyśmy tak zwyczajnie po ludzku nie sprostali.

Comments ()

Przebrała się miarka, ale jako że nie chcemy głosować na Jarka, to musimy dać upust naszym negatywnym emocjom w inny sposób. Żwirek stracił w ostatnim czasie tytuł „posiadacza najdłuższego tytułu swojej funkcji w mieście”, a parcie i ciśnienie Muchomorka na młyn coraz bardziej wykańcza mu zatoki. Medialna propaganda głosi, że Zgierz się śmieje, ale my mamy swojszą prawdę. Niech inni obrzucają się mięsem i mąką, my będziemy babrać się w zgierskim mchu i paproci.

Comments ()

Tak to już jest i być powinno, że obywatele kontrolują władzę. Niektórzy biorą sobie do serca to prawo jedynie w dniu wyborów, innym natomiast idea ta przyświeca także w olimpijskim okresie między elekcjami. Dwoją się więc i troją, by wszelkie działania grup trzymających władzę obserwować, a wpadki zauważać i nagłaśniać. Z troski, naturalnie.

Comments ()

Spadałem niczym Alicja w Krainie Czarów, mijając 20 lat swojego życia. Szybko omijam podstawówkę – bo co tutaj mogło mieć wpływ na moją osobę? Gimnazjum. Tu jakby wolniej. Poznaję ludzi, przyjaciół…. Poznaję, też  (w pewnym stopniu) siebie. Tu chyba coś we mnie „pęka”. Nagle BUM: technikum. Dlaczego mnie zabrali od tamtych ludzi? Boję się nieznajomych twarzy! Pierwszy rok: strach. Drugi: przyjaźń. Trzeci: tolerancja. Ostatni rok: zażyłość. To naprawdę cudowni ludzie, którzy umieją zaakceptować mnie takim, jakim jestem. Szkoda będzie się rozstawać.

Comments ()

.