WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

 

Wiadomo, że lepiej jest je mieć, bo dziś już w zasadzie wszystko można za nie kupić – nowy samochód, nowy nos, nowe przyjaźnie, nowy szacunek - za resztę zapłacisz kartą. Co więcej, gruby portfel kształtuje charakter, zmienia priorytety, a więc także życie. „Amerykańscy naukowcy” twierdzą, że sama świadomość posiadania dużej sumki zniechęca do pomagania innym, a także do aktywnego życia towarzyskiego. Pieniądze stają się przyjaciółmi, z którymi można się dobrze bawić, nie mieć zmartwień. Pieniądze są ważne - nie będąc hipokrytą, trzeba to przyznać.

Przychodzi jednak moment, gdy na bogacza spada ciężar odpowiedzialności. Czuje się przytłoczony, wie, że robi za mało. Zaczyna pomagać, wydawać ukochane złotówki i… jest coraz szczęśliwszy! „Amerykańscy naukowcy” po długotrwałych i dogłębnych badaniach doszli właśnie do takiego wniosku – najbardziej cieszą pieniądze wydane na szczytny cel. Bogacz jest zadowolony tym bardziej, że może sobie pozwolić na regularne dzielenie się swą fortuną, czyli na regularne poprawy nastroju!

Co jest więc złego w byciu bogaczem? Skąd przysłowie „pieniądze szczęścia nie dają”? Cóż, to chyba kwestia naszej polskiej zawiści… Zawiści, z którą nie można dyskutować, tej odwiecznej, naturalnej, która choć bezsensowna, siedzi w każdym z nas. Kto nigdy nie skrzywił się na myśl o nowym samochodzie sąsiada, niech pierwszy rzuci kamień! Co ciekawsze, nie życzymy sobie wcale polepszenia naszej sytuacji, chodzi wyłącznie o to, by inni mieli gorzej od nas. W tym kształcie jest to uczucie, które szkodzi wyłącznie nam.

Walczmy więc z zawiścią! Niech nas skręca, niech nas męczy, ale uśmiechajmy się szeroko! Niech zawiść, jako cecha narodowa przejdzie do historii! Zamiast tego skupmy się na tym co mamy, bo choć pieniądze szczęście dają, wokół nas jest mnóstwo innych rzeczy, z których możemy się cieszyć. Warto się rozejrzeć i czerpać radość garściami!

 

Marta Kaczmarek

.