WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

 

Przebrała się miarka, ale jako że nie chcemy głosować na Jarka, to musimy dać upust naszym negatywnym emocjom w inny sposób. Żwirek stracił w ostatnim czasie tytuł „posiadacza najdłuższego tytułu swojej funkcji w mieście”, a parcie i ciśnienie Muchomorka na młyn coraz bardziej wykańcza mu zatoki. Medialna propaganda głosi, że Zgierz się śmieje, ale my mamy swojszą prawdę. Niech inni obrzucają się mięsem i mąką, my będziemy babrać się w zgierskim mchu i paproci.

„Żwirek i Muchomorek nie chcieli wypowiadać się na temat swoich inspiracji satyrycznych, choć wydaje się, że wzorują się na Młynarzach ze Zgierza”. Tak nasz opis wyglądałby w zgierskim ITZ, który nie musi otrzymać od kogoś odpowiedzi, by ją opublikować. W ten sposób działają najnowocześniejsze media po prostu i chwała im za to. My takie stanowisko dementujemy – przez myśl, a myślimy naprawdę dużo, często i z nie najgorszym skutkiem, nam nie przechodzi wzorować się na Pawle i Gawle! Powiemy wręcz przeciwnie: my im zwyczajnie zazdrościmy. Każdy bowiem w naszym mieście jeśli kogoś (blisko władzy) krytykuje, to mu zazdrości, przepełnia go zawiść i miłość do degrengolady. Tak brzmi pierwszy dogmat zgierski i wszelkie odnoszące się do niego herezje karane są fochem zgierskiej władzy. Każdy śmiałek, który w świętość owego dogmatu wierzy i gotów jest rozpocząć misję jego głoszenia, ma spore szanse na objęcie stanowiska doradcy do spraw wszelakich. W razie dogrywki wygrywa ten śpiewający niższym głosem. Choć po prawdzie odnotujmy, że dogrywki są pase a jako, że Czcigodna ze Szczytu modę lubi, to i konkursami na stanowiska brzydzi się okrutnie.

Kolejna smutna sprawa. Okazuje się, że Młynarze są cenzurowani! Bynajmniej nie przez układ, który próbuje powrócić do władzy. Ale po kolei. Młynarze zaplanowali ekspansję. Biorą drugi etat wędkarzy i będą łowić ludzi. W sieci przez duże S. Na razie mają jeden profil na popularnym portalu społecznościowym. Muchomorek swego czasu parał się wróżbiarstwem, więc przewiduje, że potrzebny będzie co najmniej drugi profil, w końcu na jednym chłopcy mogą się nie pomieścić. Wymsknęło im się, że to właśnie w Internecie będą publikować nieocenzurowani (Żwirek rozumnie wydedukował, że wobec tego jednak ktoś czyta ich teksty przed zamieszczeniem…). A i że nie mieszczą się ze swoją zintegrowaną twórczością w ITZ, też raczyli napomknąć, nad czym ani szczególnie ubolewamy, ani współczujemy. Co najwyżej proponujemy powołanie nowego doradcy prezydenta do spraw powiększenia objętości zgierskiego dwutygodnika, ewentualnie pełni misji doradzamy, by przestały się w nim ukazywać odpowiedzi pani prezydent na interpelacje radnych, bezimiennych dodajmy. Najlepiej w ogóle niech nie odpowiada! Nawet dziecko wie, że tylko winni się tłumaczą…

No dobra, troszkę pozazdrościliśmy tego Facebooka kolegom Pawłowi i Gawłowi, na szczęście chłopaki podreperowali naszą samoocenę zapraszając nas do swoich znajomych. My jak najbardziej równiej zagościmy w tym miejscu, ale raczej założymy swojego fanpejcza. Głównie po to, by każdy miał to, co lubi – w przypadku Żwirka jest to „fan”, Muchomorek ma nieco ciekawsze upodobania… Koniec końców liczymy, że Młynarze polubią naszą stronę, bo to w sumie tak, jakby lubili nas. Podejrzewamy, że lubią Muchomorka, bo lubi bawić się swoim ptakiem, ale nie mamy pojęcia, jaki rating u Młynarzy ma Żwirek. Obiecujemy, że obaj jak lwy będziemy walczyć o jego lepsze noty niż ma u chłopaków Dzidzi.

Od redakcji: W związku z tym, że Żwirek i Muchomorek stawiają na transparentność swoich postaci i poglądów, prezentujemy portrety pamięciowe obu. Ktokolwiek rozpoznałby podejrzanych, proszony jest o skontaktowanie się z redakcją dwutygodniowego tygodnika zgierskiego i zadenuncjowanie. Dla szczęśliwców przygotowano ordery i goździki. A może nawet buzi…

Żwirek i Muchomorek

 

.