WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A


Poranek, jest godzina 6.30, kiedy budzik daje znać, że już najwyższa pora otworzyć oczy i podnieść rolety w oknach. Po kilku przeciagnięciach się w łóżku, odwracam się na lewy bok i wtedy własnie moim oczom ukazuje się ten wyjątkowy obrazek: spokojna buzia mojej córki, na której od czasu do czasu maluje się uśmiech, zapewne wywołany jakimś przyjemnym snem. w dni kiedy nie muszę spieszyć sie z jej pobudką, mogę bez pośpiechu patrzeć i myśleć o naszym życiu, o jej przyszłości i marzeniach. Dzisiejszy dzień - święto wszystkich mam dodatkowo skłania mnie do krótkiej refleksji.

Macierzyństwo to wyjątkowo trudne zadanie... Szczególnie, gdy trzeba działać tak, by nauczyć swoje dziecko podejmowania wyzwań i samodzielnych decyzji, a z drugiej strony nie pokazywać po sobie jak
bardzo chcemy ochronić je przed popełnianiem błędów... Mały człowiek, za którego ponosimy szaloną odpowiedzialność. W końcu od naszych wyborów zależy, czy będzie umiał rozprawić się z tym mało
przychylnym światem, poradzić sobie z ludźmi, którzy (jesli nie są jego przyjaciółmi) mają w sobie wiele zawiści, zazdrości, strachu...

Jak wychować świadomego, odważnego, walczącego o swoje ideały człowieka? Zadaję sobie takie pytanie każdego dnia właśnie. I odkrywam też w sobie każdego dnia nową siłę do radzenia sobie z moim życiem, z moimi słabościami, z moimi lękami... W każdej minucie codziennego życia postanawiam lepiej wykorzystywać to co z nią przychodzi. Próbuję odszukać w sobie tę moc, która być może pozwoli w jakimś stopniu na "zbawienie" mojej córki.

Pisałam o lęku - tak - przecież żadna z nas mam nie chce narażać swoich dzieci na ból, cierpienie. Jak często same słyszałysmy od dorosłych, że po co popełniać te same błędy, skoro można ich uniknąć słuchając tego co mają do powiedzenia nasi rodzice? Ja słyszałam to bardzo często, ale ciekawość i chęć przeżycia wszystkiego na własnej skórze, nie pozwalały na to by iść na takie ustępstwa. I w naszym przypadku nie może być inaczej. Dlatego też ważne jest zdawać sobie z tego sprawę, być w trudnych chwilach podporą i użyczyć kawałka rękawa dla otarcia łez. Mamy przed sobą nie łatwe zadanie, ale też piękne. Pamiętajmy dlatego o tym, jak ważną rolę odgrywamy na każdym etapie życia naszych dzieci.

I cieszmy się, że czasem one próbują przeforsować własne rozwiązania. Pozwalajmy im od czasu do czasu popełniać błędy. A sobie życzmy, by kiedyś w przyszłości padły z ich ust słowa: "dziękuję Ci mamo za to, że dałaś mi dobra lekcję samodzielności".

Justyna Zielińska

.