WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A


Dziś 14 lutego – w wielu miejscach hucznie obchodzone święto zakochanych. Czerwone serca, czekoladki, słodkie liściki, wiersze i czułe gesty – to wszystko kojarzy się nam z okazywaniem miłości. A co na ten temat myślą młodzi zgierzanie?

Razem z Adrianem postanowiliśmy zapytać naszych znajomych, co sądzą o miłości, czym ona według nich jest, czy pamiętają swoją pierwszą miłość... Okazało się, że nie wszyscy chcą o tym mówić, że może nie wszyscy potrafią określić w kilku słowach coś, co z zasady jest trudne do nazwania.

Szukając inspiracji i wytłumaczenia w Sieci, nie jest ciężko wpaść na definicję słowa miłość, którą utożsamia się ze sferą uczuć, które przejawiają się w relacjach między ludźmi. Oczywiście łączy się ją silnymi pragnieniami, pożądaniem, pociągiem fizycznym...

Mnie osobiście kojarzy się jeszcze z lekcjami języka polskiego i różnymi bohaterami, głównie tymi z epoki romantyzmu, kiedy to najwyższe uczucia pociągały za sobą ból, cierpienie, łzy.

Ale przecież dzisiaj – my bohaterowie XXI wieku mamy zupełnie inne podejście do miłości.

Ada zapytana co o tym sądzi, napisała: „Wierzę w miłość, chociaż ta mnie jeszcze nie spotkała. Mogłoby się wydawać, że dlatego powinnam nienawidzić walentynek, ale tak nie jest. 14 lutego uważam za dzień jak każdy inny z tym, że urozmaicony o kilka sympatycznych akcentów. Swoje pierwsze zakochanie porównałabym do powieści Jane Austen pt. "Rozważna i romantyczna". Tak jak Marianne spotkałam swojego Willoughby'ego: przysłowiowy chodzący ideał. I tak jak w książce Willoughby pewnego dnia po prostu zniknął z mojego życia. Nie zostaje mi nic innego, jak czekać na mojego pułkownika Brandona...”. 

Podobno miłość przychodzi sama, nieoczekiwanie, w najmniej spodziewanym momencie. A czekać jest na co, bo jak powiedziała nam Marta miłość to „wzajemne uczucie charakteryzujące się umiejętnością poświęcenia, wyrozumiałości, uczucie które zawiera w sobie zaawansowaną przyjaźń”. Na co Kuba jeszcze (jako jeden z nielicznych przepytanych mężczyzn) odpowiedział krótko - „miłość to bliskość i szacunek”. Dwa słowa, ale jak wiele wnoszą do naszej wypracowywanej definicji. Mężczyźni z obserwacji wnioskujemy są bardzo minimalistyczni, ale również bardzo konkretni, ponieważ kolejna odpowiedzią na nurtujące nas pytanie było zwykłe i proste „fenyloetyloamina, o której powiedział Krzysztof.

Sebastian do opisania miłości wykorzystał słowa piosenki "Please" U2: „Love is big, is bigger than us. But love is not what you're thinking of. It's what lovers deal, it's what lovers steal”.

Wiemy dobrze, że ubrać w słowa coś, czego nawet nie można „normalnie” zobaczyć jest nie lada sztuką. Większości z nas wydaje się, że wiedzą czym jest miłość, ale wśród zapytanych znalazła się jedna odważna – Ola, która od razu napisała: „Szczerze mówiąc sama nie wiem, czym jest miłość”.

Dla tych, którzy nie wiedzą, ale chcieli pomóc, przyszła oczywiście z podpowiedzią znana dobrze szystkim Wikipedia - za co dziękujemy i Wikipedii, i Rafałowi, któremu chciało się tego poszukać. „Miłość jest przedmiotem i źródłem inspiracji dla twórców sztuki oraz literatury, religii i psychologii. Przez niektórych ludzi bywa uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca je prawdziwym i w pełni szczęśliwym”.

Do końca walentynek zostało nam jeszcze kilka godzin... Może jakieś ciekawe spostrzeżenia przyjdą do głowy Tobie, drogi Internauto? Jeśli zechcesz się podzielić z nami ich treścią, my chętnie opublikujemy na naszej stronie więcej opinii na temat miłości.

 

Ankieta

 Justyna Zielińska
Adrian Skoczylas

.