WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

zielinska justynaKoniec roku. Dla jednych moment robienia rachunku sumienia i sprawdzanie ile postanowień z poprzedniego sylwestra znów nie zostało zrealizowanych. Dla innych szansa na odespanie i nicnierobienie.

Sylwestrowe szaleństwo jakoś mnie nie porywa od pewnego już czasu. Co więcej zauważam wokół grupę ludzi, którzy też z coraz mniejszą ekscytacją podchodzą do tej ostatniej nocy w roku. I towarzyszy mi refleksja nad szybkością z jaką mija kolejny rok. Myślę wtedy o niewykorzystanych szansach, bo coś nie pozwoliło dać się porwać chwili. Na szczęście myślę i o tych momentach, które sprawiły, że poczułam się wolna i szczęśliwa. Nie próbuję tego porównywać i sprawdzać, czy szala przechyli się w jedną czy drugą stronę. Wiem natomiast, że chcę brać świat i życie całymi garściami. Chcę mieć szansę na działanie, na poszukiwanie, na rozwój. Tak by nie marnotrawić dni jakie przychodzą jedne po drugich.

I pewnie powie ktoś, że realia, w których przychodzi nam funkcjonować, nie dają możliwości cieszenia się codziennością. To ja z uporem maniaka będę powtarzać, że można! I wcale nie chodzi o zawartość konta, choć kasa może ułatwić wiele. Bogactwo, jakie mamy dzięki ludziom, którzy nas otaczają i towarzyszą nam każdego dnia, staje się wielkim skarbem, o który trzeba się troszczyć. A drugim skarbem jesteśmy my sami. I to jest ta perła, najcenniejsza. Róbmy to, co nam w sercu gra. Pozwólmy sobie na zadowolenie i spełnienie.

Nie będę robić noworocznych postanowień. Może dobrze w 2014 pójść na żywioł i dać się nieść fali!

.