WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

Justyna ZielinskaPodróże kształcą – kto z nas nie zna tej tezy? Myślę, że każdy, kto miał okazję opuścić miejsce zamieszkania, podpisze się pod tym. Ludzie, których mamy okazję spotkać, wnoszą cząstkę siebie do naszego życia. Nowe miejsca, wydarzenia, energia - to wszystko potem przywozimy ze sobą do domu i jeszcze przez jakiś czas czujemy moc. Ona dodaje nam skrzydeł do działania. Człowiek wtedy czuje, że ma tyle do powiedzenia i może dużo zrobić.

Podobne emocje właśnie zrodziły się we mnie. W ubiegłym tygodniu miałam okazję uczestniczyć w Open Days w Brukseli, na których spotkałam ludzi z całej Unii Europejskiej. Były to osoby w różnym wieku oraz z różnym doświadczeniem zawodowym i życiowym. Nasze rozmowy na wiele tematów zahaczały także o naszą przyszłość jako Europejczyków. Myśleliśmy o kierunkach, w jakich powinniśmy iść dla pobudzania naszego poczucia przynależności do UE.

Ważne rozmowy toczyły się wokół pojęcia „smart city”, czyli miasta kreatywnego, innowacyjnego, inteligentnego oraz nastawionego na budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Poruszyło mnie to o tyle, że w Zgierzu obecnie toczy się dyskusja nad inicjatywą uchwałodawczą dla mieszkańców. Mówi się o tym jako o nowym narzędziu włączania mieszkańców w sprawy miasta, kolejnym sposobie na aktywizację zgierzan i pokazanie im, że się o nich myśli. Jest to sposób na budowanie relacji pomiędzy włodarzami miasta a obywatelem. W Brukseli na każdym kroku słyszałam o społeczeństwie obywatelskim jako ważnym elemencie przyszłej polityki Unii Europejskiej, zaraz obok nowych technologii, przedsiębiorczości, korzystania z potencjału regionu, zrównoważonego transportu i partnerstw transgranicznych. Na jednym z paneli padło hasło „innowacja społeczna”, czyli zmiany w myśleniu. To pomoże nam w budowaniu innej, mam nadzieję lepszej przyszłości na poziomie lokalnym, regionalnym, międzynarodowym.

Wykorzystując potencjał i energię własnego miasta, powinniśmy korzystać w większym stopniu z wiedzy i doświadczenia naszych partnerów z zagranicy. To ważne, by budowanie partnerstwa nie kończyło się tylko na jednym spotkaniu w roku, a miało swoją kontynuację przez 12 miesięcy i sprzyjało wymianie dobrych praktyk pomiędzy miastami. Na to właśnie stawia UE i tworząc koncepcję programowania na lata 2014-2020, będzie zwracać szczególną uwagę na kooperację. W końcu nasz partner być może robi to samo co my, a może nawet lepiej niż my. Nie bójmy się czerpać od innych, gdyż partnerstwa na różnych poziomach wnoszą nową wartość dodaną do naszego miasta. Inwestujmy więc w umiejętności, w nauki ekonomiczne oraz przekraczanie granic.

Takie punkty najmocniej zapisały się w mojej głowie po czterodniowym pobycie w Belgii. Spotkałam tam wiele wartościowych i mądrych osób, z którymi już nawiązałam pierwsze rozmowy o przyszłej współpracy - na poziomie lokalnym, a także międzynarodowym. Teraz tylko czekać na kolejne okazje do spotkań, rozmów i działania!

A Bruksela? Warto ją zobaczyć i poczuć ten unijny klimat.

Justyna Zielińska

.