WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

Justyna ZielińskaNiedziela to obchodzone w Polsce święto chłopaka... I powinnam tutaj zacząć od uprzejmości i życzeń, ale rozpocznę swoje przemyślenia od pewnej refleksji, do której skłoniła mnie rozmowa z jednym panem na ulicy.

Podszedł on do mnie wieczorową porą, gdy stałam w towarzystwie mojej córki i jeszcze jednej użytkowniczki pasów na ulicy Łódzkiej. Zagadnął takimi słowami: „Co też się, pani, porobiło na tym świecie, ciemno, a na ulicach same babki! Gdzie się te chłopy chowają?!”. Po czym przedyskutowaliśmy temat różnic płci, uwarunkowań kulturowych, zmian jakie zachodzą we współczesnym społeczeństwie. Podsumowaniem tego było stwierdzenie (o dziwo!) pana, że dojdzie do tragedii, bo mężczyźni stają się coraz słabsi.

Zaczęłam się nad tym zastanawiać i niestety analizując różne napotkane przeze mnie przypadki, w pewnym stopniu podpisuję się pod tym. I wcale nie chodzi mi o atak na męski ród, choć jako feministka (do czego się przyznaję) mogę być o to posądzona, lecz o naświetlenie pewnych prawd, które ukazują problem. Młodzi mężczyźni w zestawieniu z coraz silniejszymi młodymi kobietami świadomymi swych potrzeb i mocnych stron, jakby słabną, stając się przy tym towarem dość delikatnym...

A my chcemy i szukamy zdecydowanych partnerów, którzy będą w stanie znieść przeciwności losu i to, że czasem jest pod górkę, ale także będą w stanie cieszyć się z naszych babskich sukcesów i awansów. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie - „gdzie ci mężczyźni, prawdziwi tacy (...) Herosi...?”. Mam wrażenie, że otaczający mnie panowie czasem nazbyt koncentrują się na swoich małych psychozach.

Usłyszałam ostatnio, że my kobiety za dużo oczekujemy od płci przeciwnej, chcemy zaradnych narzeczonych, dobrych ojców, świetnych kochanków. Czy to tak dużo w porównaniu z tym, że od nas oczekuje się aktywności na polu zawodowym, a także w domu, kuchni, pokoju dziecka i sypialni? W większości przypadków wśród znanych mi pań, wychodzi im to świetnie. I jeszcze mają czas dla siebie, na swój rozwój, pasje i hobby.

Dlatego też mały apel – chłopcy, mężczyźni – obudźcie w sobie ducha „wojownika”! Człowieka, który wie czego chce, szuka i znajduje. Dążcie do celów, bądźcie ambitni i wymagający. Wymagający od siebie hartu ducha i odwagi w obcowaniu z tymi dzisiejszymi kobietami.

Justyna Zielińska

.