WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

Trzy gole stracone w 10 minut zdecydowały o porażce MKP Boruta w I rundzie Pucharu Polski. Zgierzanie przegrali na swoim boisku z II-ligową Puszczą Niepołomice 0:3 i odpadli z ogólnopolskich rozgrywek.

boruta niepolomice

Pierwsza połowa meczu była wyrównana, a swoje szanse miał klub ze Zgierza. Druga część spotkania należała jednak do gości z Małopolski. W odstępie 10 minut (od 68' do 78') zespół Puszczy Niepołomice zdobył trzy bramki przesądzając o wyniku spotkania.

Wcześniej MKP Boruta Zgierz wygrał wojewódzki etap Pucharu Polski. W rundzie wstępnej rywalem zgierzan miał być Widzew Łódź, jednak z powodu upadłości łódzkiego klubu drużynie Boruty przyznano walkower. Puszcza Niepołomice zagra w II rundzie PP z Lechią Gdańsk.

- Do momentu straty bramki nie było widać róznicy między umiejętnościami obu zespołów - przyznał trener Boruty Kacper Rus. - Żałuję, że nie udało się strzelić bramki, bo dowieźlibyśmy wynik do końca. Po stracie poszliśmy do przodu, obrona nie była szczelna i rozkleiliśmy się - zauważył trener.

Zawodnik Boruty Patryk Pietrasiak za przyczynę sukcesu Niepołomic uznał dobre przygotowanie kondycyjne rywali. - Każdy z zawodników przyjechał po to, by wygrać ten mecz - powiedział napastnik zgierskiego zespołu. - W szatni powiedzieliśmy sobie, że oddamy serce za ten mecz, ale przeciwnik był lepszy. Musimy w przyszłości poćwiczyć ułożenie taktyczne. - dodał.

Rozmowa z trenerem Kacprem Rusem i Patrykiem Pietrasiakiem (MKP Boruta Zgierz):

(4:05)

MKP Boruta Zgierz – Puszcza Niepołomice 0:3 (0:0)
Bramki: Dawid Sojda 68, Roman Stepankow 73, 78

MKP Boruta: Ilnicki – Antczak (75′ Wiktorowski), Retkowski, Kowalski, Ceglarz – Olesiński (71′ Gil), Snita (83′ Banaszczyk), Antosik, Baszczyński, Ceglarz – Pietrasiak.

Puszcza: Staniszewski – Wieczorek, Czarny, Lepierz, Mikołajczyk – Maluga (46′ Janiec), Kotwica ż (81′ Furtak), Gawęcki, Broź (79′ Lampart), Sojda – Stepankow.

Rozmowa z trenerem Puszczy Niepołomice Łukaszem Gorzgowem i zawodnikiem Michałem Mikołajczykiem:

(6:02)

.