WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

dps glownoWładze powiatu zdecydowały o sprzedaży czterech nieruchomości, w których mieszczą się domy pomocy społecznej. Powiat swoją decyzję tłumaczy fatalną sytuacją finansową i potrzebą szukania oszczędności. Sprzeciw w tej sprawie wyraziła posłanka Agnieszka Hanajczyk.

Decyzja Starosty i Rady Powiatu Zgierskiego dotyczy czterech domów społecznych w Zgierzu, Rąbieniu, Głownie i Ozorkowie. Od roku prowadzeniem tych DPS-ów, dla których organem założycielskim jest powiat, zajmują się organizacje pozarządowe, które uzyskały odpowiednie zgody i zezwolenia od wojewody łódzkiego. Prowadzenie tych placówek przez organizacje stanowiło pierwszy krok w kierunku realizacji tych zadań przez podmioty prywatne.

Jak zapewnia starostwo, pierwszy krok powiódł się – wszystkie 4 organizacje właściwie realizują powierzone im zadania, nikt z pensjonariuszy nie stracił miejsca w DPS-ie, ani żaden z pracowników nie stracił pracy. Zakres świadczeń względem pensjonariuszy wręcz uległ zwiększeniu. Budżety DPS-ów zrównoważyły się, a każda z organizacji wpłaca tytułem dzierżawy do kasy starostwa 8 tys. zł miesięcznie. Powiat przystąpił zatem do realizacji kolejnego kroku, czyli sprzedaży nieruchomości, w których działają DPS-y. Wszystkie z organizacji są zainteresowane wykupieniem działek i budynków, ponieważ tylko jako ich właściciele będą mogli zdobyć środki na modernizację budynków.

Reportaż przedstawiający problematykę Domów Pomocy Społecznej 

Właśnie stan budynków budzi największą troskę i starostwa, i dzierżawiących je organizacji. Niezbędne roboty inwestycyjne dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa przeciwpożarowego w DPS-ie w Zgierzu i dodatkowo naprawa tamtejszej windy to koszt ok. 900 tys. zł. Starostwa nie stać też na wkład własny sięgający ok. 0,5 mln zł na termomodernizację budynku DPS-u w Rąbieniu.

Zarząd Powiatu Zgierskiego zamierza zorganizować przetarg tylko dla tych podmiotów, które posiadają zgodę wojewody na prowadzenie DPS-ów. W warunkach przetargu zostaną także wprowadzone ograniczenia zabezpieczające przed ewentualną sprzedażą nieruchomości, bądź przekwalifikowaniem jej na inny rodzaj działalności. Wprowadzone zostaną także zapisy dotyczące zabezpieczenia miejsc pracy. Bezpieczeństwo to mają zapewnić odpowiednie kary umowne.

Plany budzą jednak wątpliwości m.in. posłanki Agnieszki Hanajczyk, która nie zgadza się z decyzją Starostwa.

- W prawie polskim nie ma czegoś takiego jak sprzedaż warunkowa czy sprzedaż zależna, więc pytam jaką mamy gwarancję, że organizacja czy stowarzyszenie, które kupi dom pomocy społecznej za 5 czy 10 lat nie zacznie mówić tego samego co teraz pan starosta, że nie ma pieniędzy, nie ma środków i musi zmienić profil działalności? - mówi posłanka Agnieszka Hanajczyk.

- Chcę zwrócić uwagę, że mówimy o najsłabszej grupie społecznej. Ludziach starszych, chorych i niepełnosprawnych. Jest mi smutno i przykro, że coś takiego wydarzyło się właśnie w powiecie zgierskim. Jestem zbulwersowana, Ci ludzie zostali sprzedani. Nie ma żadnej gwarancji,
że za 5 czy 10 lat DPS będzie dalej funkcjonował. Są takie elementy zwłaszcza w życiu publicznym, samorządowym, politycznym gdzie nie można wszystkiego przeliczać na pieniądze. Zdecydowanie taką działalnością jest dom pomocy społecznej - podkreśla posłanka. 

Na podstawie: www.powiat.zgierz.pl; materiały Biura Poselskiego Agnieszki Hanajczyk 

 

.