WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

 


Matura, znana również jako egzamin dojrzałości, jest chyba najważniejszym sprawdzianem w życiu dla wielu Polaków i Polek. Wielu z czytelników ma ją już za sobą, ale równie dużo (w tym ja) jest jeszcze przed nią. Dużo się o tym mówi. Niektórzy się jej boją, inny podchodzą „na luzie”. Ci, którzy mają już swój dyplom, twierdzą najczęściej, że nie było źle. A jakie zdanie mają tegoroczni maturzyści?

 

Jakub Grzybowski rozmawiał z trzema maturzystkami z SLO im. R. Traugutta w Zgierzu: Martą Antosik, Martą Kaczmarek oraz Barbarą Olejniczak.

 

Jakub Grzybowski: Jakie są Twoje ogólne wrażenia po maturze?

Marta Antosik: Uważam, że matura na poziomie podstawowym była prosta. Zdawałam na tym poziomie polski, matematykę i język angielski - czyli przedmioty obowiązkowe. Niestety poziom rozszerzony okazał się trudniejszy niż w zeszłym roku. Tu zdawałam polski, angielski i WOS. Jeszcze jeden egzamin przede mną. Mam nadzieję, że sobie poradzę. Trzymajcie kciuki.

Marta Kaczmarek: Przede wszystkim cieszę się, że mam już tę maturę prawie za sobą. O dziwo w trakcie egzaminów prawie wcale się nie denerwowałam, starałam się po prostu przetrwać - w dniu pierwszej matury miałam wysoką gorączkę i marzyłam jedynie o tym, żeby się wyspać.

Basia Olejniczak: Ogólnie mam nadzieje, że wyniki będą na tyle zadowalające, że dostanę się na wybrany kierunek studiów. Po egzaminach ustnych wyniki są od razu, a z pisemnych dopiero 30 czerwca.

 

J.G.: Czy bardzo stresowałaś się przed maturą? Przed którym przedmiotem najbardziej?

M.A.: Każdy egzamin tak naprawdę wywoływał u mnie ogromny stres. Pomimo, że czułam wewnętrzne opanowanie, to jednak nie mogłam myśleć o niczym innym. Jednak aż tak dużo też nie myślałam, ponieważ całymi dniami siedziałam w książkach. Co noc śnił mi się arkusz maturalny, który miałam otrzymać w następnym dniu, a niestety odpowiedzi nie znałam (śmiech). Myślę, że największym stresem był pierwszy egzamin pisemny, ponieważ nie mieliśmy matury próbnej i wszystko było dla mnie zupełnie nowe. Kolejne były już mniej stresujące. Tak samo stresujący był pierwszy egzamin ustny.

M.K.: Przed maturą denerwowałam się bardzo. Zresztą chyba każdy miał wrażenie, że nic nie umie. Nadal jestem w stresie, bo przede mną najtrudniejszy egzamin - ustny angielski rozszerzony.

B.O.: Miałam stres na początku egzaminów, czyli na podstawowym polskim, a później już było O.K. Po prostu kwestia przyzwyczajenia do atmosfery ogólnych formalności. Naturalnie przed egzaminami ustnymi jest stres, bo jest się oko w oko z komisją.


J.G.: Jaki jest Twój sposób na stres?

M.A.: Nie wyćwiczyłam żadnego sposobu na stres. Co zauważyłam w sobie? Tylko to, że w trakcie stresu bardzo dużo jem. Czy pomaga? Nie wiem.

M.K.: Mój sposób na stres nie jest godny pochwały. Niestety zamiast odpocząć, cały czas siedziałam w książkach. Tylko podczas nauki stres mijał.

B.O.: Trochę stresu nie zaszkodzi, to mobilizuje. Nie możesz doprowadzić do tego, żeby stres odebrał Ci logiczne myślenie, a osobiście nic nie brałam, ani nie piłam. Ale polecam melisę na uspokojenie.


J.G.: Czy uważasz, że dobrze przygotowałaś się do matury?

M.A.: Uważam że zawsze mogłam lepiej. Jednak prawda jest taka, że w Traugucie trochę źle opracowany jest cały program nauczania. Ponieważ do połowy kwietnia byliśmy zmuszeni uczyć się na klasówki, zamiast do matury.

M.K.: Nie skomentuję tego pytania. Wyniki matury pokażą, czy przygotowania były dobre.

B.O.: Zrobiłam, co mogłam, ale szczerze - nie siedziałam po nocach, ani nie wkuwałam całe weekendy. Matura głownie opiera się na logicznym myśleniu i tego trzeba się trzymać.


J.G.: Czy uważasz, że dobrze Ci poszło?

M.A.: Nie mam pojęcia. Są przedmioty, w których czułam się dużo lepiej. I myślę, że te mi dobrze poszły. Jednak rozszerzona matura z WOS-u i języka angielskiego są dla mnie wciąż zagadką.

M.K.: Uważam, że zawsze mogło być lepiej.

B.O.: Nie powiem, bo nie chcę nic zapeszyć. Mam nadzieję, że dobrze.

J.G.: Czy tegoroczne matury były w Twojej opinii trudne?

M.A.: Tak jak już wspominałam wcześniej, poziom podstawowy był naprawdę łatwy. Jednak rozszerzenia były trudne. Myślę, że zrobili tak, ponieważ mieliśmy prawo wyboru poziomu ze wszystkich przedmiotów, czego brakowało w poprzednich latach.

M.K.: Według mnie była bardzo duża różnica między podstawą a rozszerzeniem. Matura podstawowa była bardzo łatwa, a rozszerzona bardzo trudna. Na szczęście dla wszystkich biednych humanistów w tym roku "królowa nauk" była łaskawa (śmiech).

B.O.: Wszystko zależy od poziomu trudności przedmiotu i jaki przedmiot, także w tej kwestii trudno mi się wypowiedzieć. Mogę stwierdzić, że były trudniejsze porównując je z rokiem 2009 i doszła obowiązkowa matematyka.

J.G.: Jakieś rady dla przyszłych maturzystów?

M.A.: Chodźcie na projekty organizowane przez Unię Europejską w Waszej/naszej szkole. Myślę, że naprawdę warto. Po za tym nie stresujcie się. O ile w niektórych wypadkach stres jest mobilizujący, to w większości jest jednak rozpraszający. Życzę powodzenia przyszłorocznym maturzystom.

M.K.: Nie zaczynajcie się uczyć miesiąc przed maturą. Żeby się nie zamęczyć, naprawdę warto zacząć trochę wcześniej.

B.O.: Przede wszystkim wyluzować i nie zamartwiać się maturą. To nie jest nic strasznego. Teraz to mówię z własnego doświadczenia.

J.G.: Jakie są Twoje plany na przyszłość?? Jaki wybierasz kierunek studiów?

M.A.: Wybieram się na Uniwersytet Łódzki. Najprawdopodobniej będzie to zarządzanie zasobami ludzkimi albo przedsiębiorczość i zarządzanie rozwojem firmy.

M.K.: Na dzień dzisiejszy - WAKACJE!!! Co do studiów, moim marzeniem jest filologia angielska, ale dużo zależy od ustnej matury, którą mam za tydzień. Myślałam też o dziennikarstwie z późniejszą specjalizacją z reklamy, PR-u. Muszę przyznać, że ten kierunek zaciekawił mnie dopiero po warsztatach prowadzonych przed powstaniem EZG.INFO.PL.

B.O.: Planuję studiować psychologię bądź fizjoterapię. Z tym wiążę swoją przyszłość. Mam nadzieje, że się dostanę.

J.G.: Dziękuję za rozmowę i życzę dobrych wyników!

Serdeczne podziękowania dla Marty Antosik, Marty Kaczmarek oraz Barbary Olejniczak.

 

.