WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

 

A skoro już wspomnieliśmy o strojach, warto by się przyjrzeć kanonom mody panującym w czasie tego balu. Nie za duży wybór mają panowie – niezmiennie obowiązkowy jest dobrze skrojony garnitur, najczęściej grafitowy lub czarny. Dość częstym pomysłem jest założenie krawata w kolorze sukienki partnerki, z którą się przyszło na studniówkę, bądź też z którą tańczy się poloneza. Garnitur, koszula, niekoniecznie biała, bo równie elegancko wyglądają inne kolory, jakieś fajne buty i oczywiście krawat, bądź coś w tym rodzaju, to podstawa. Dla mnie najważniejsze jest to, abym czuł się wygodnie w studniówkowym stroju, ale jasne, że ważny jest też wygląd. Dobrze jest się wyróżniać, np. poprzez odjechany krawat albo kamizelkę. Według mnie powinno się trochę zaszaleć ze strojem, w końcu studniówka jest tylko raz! - uważa Maciek. Dużo większe pole manewru mają panie: począwszy od oryginalnych fryzur czy efektownego makijażu, skończywszy na zapierających dech w piersiach i oczywiście jedynych w swoim rodzaju sukniach i butach. Tradycyjnie obowiązkowym elementem damskiego stroju jest czerwona podwiązka, która – jak rzeczą wtajemniczeni – zapewnić ma sukces na maturze.

 

Niestety, cała studniówkowa otoczka każe za siebie sporo zapłacić. Samo wynajęcie sali, cateringu dbającego o posiłek oraz orkiestry, która swymi instrumentami ma umożliwić pląsanie na parkiecie, dla maturzysty i osoby towarzyszącej to koszt ok. 350 zł. Do tego doliczyć należy strój (trzeba liczyć przynajmniej 400-500 zł), fryzjera i makijaż (tu kolejne 80-200 zł), choć co prawda uczesać i umalować można się samemu bądź przy pomocy rodziny. W porównaniu z innymi dziewczynami zapłaciłam naprawdę niewiele, bo ok. 200 zł, nie licząc sali. Sukienkę kupiłam już wcześniej, choć pod kątem przyszłej studniówki, makijaż wykonałam sama, fryzurę i paznokcie powierzyłam sprawdzonym salonom, aby mieć pewność, że wszystko będzie ok. Jeśli chodzi o efektowność wyglądu, to myślę, że ten jeden raz można sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa, ale z zachowaniem umiaru, tzn. nie nakładać tony tapety na twarz i co chwila chodzić do łazienki, żeby sprawdzić, czy nic nie spływamówi Karolina. Co roku pojawia się konflikt efektowności i efektywności – z jednej strony mamy do czynienia z olśniewającymi kreacjami i fryzurami, które niekiedy nie mają szczęścia dotrwać do rana, z drugiej zaś obserwować możemy postawienie na elegancką prostotę tak, aby nic nie było przyczyną zbędnej troski. Nie ma jednego sposobu na udaną zabawę w trakcie studniówkowej nocy – ile osób, tyle opinii. Istotne jest to, aby jak najmilej móc wspominać ten bal i by z optymizmem wbiec na ostatnią prostą przed egzaminem dojrzałości.

 

---
Adrian Skoczylas

 

.