WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

zelazkowska8

Kasia Żelazkowska znalazła się w gronie laureatów ogólnopolskiego konkursu "Ośmiu Wspaniałych" - po raz pierwszy w zgierskiej historii. Tegoroczna absolwentka Gimnazjum nr 3 jest wolontariuszką zbiórek publicznych i terapeutką osób niepełnosprawnych, a przyszłości planuje kontynuować swoją działalność i założyć własną fundację.

Kasia (na zdjęciu pierwsza od lewej) działa wolontaryjnie od 7 lat. Jest zaangażowana w prace na rzecz społeczności klasowej i szkolnej, pomagając w nauce i wspierając rówieśników w trudnych sytuacjach życiowych. Jest wolontariuszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy, inicjatorką zbiórek żywności dla ubogich oraz świątecznych paczek dla podopiecznych domów dziecka. Na co dzień opiekuje się czteroletnią niepełnosprawną siostrą.

Podkreśla, że jej dzień nie różni się znacząco od jej rówieśników. - Dzień "osoby wspaniałej" to zwykły dzień, choć jest więcej obowiązków. Są zarówno obowiązki domowe, jak i praca. Jestem wolontariuszem plastykiem i terapeutką w zgierskim kole Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. Zawsze chciałam pracować z takimi osobami - przyznaje Kasia.

Od wielu lat angażuje się w zbiórki paczek świątecznych i żywności dla biednych rodzin. Wszystko zaczęło się pewnego dnia po drodze do szkoły. - Obok mnie na przejściu dla pieszych stał pan w czarnych okularach i drewnianą laską, jak się okazało był niewidomy. Poprosił mnie, bym pomogła mu przejść przez pasy. Spóźniłam się przez to do szkoły, ale później nauczyciele zachęcili mnie do bycia wolontariuszką WOŚP - wspomina.

Zdaniem Kasi to dorośli, w tym nauczyciele, powinni zachęcać młodzież do działalności wolontariackiej. Do konkursu "Ośmiu Wspaniałych" zgłosiła ją nauczycielka, Anna Marczewska. Kasia początkowo miała wątpliwości. - Średnio chciałam uczestniczyć w tym konkursie, bo uważałam, że to co robię nie ma aż takiej wagi. Zawsze robiłam to dla innych osób i dla swojej satyfakcji, a nagrodą był uśmiech osób, którym pomogłam.

Rozmowa z Kasią Żelazkowską w Radiu EZG (infoMagazyn, 14.07.2016):

(18:55) 

W gimnazjum uczyła się w klasie integracyjnej. - Były sytuacje, w których trzeba było z kimś pogadać czy pomóc w nauce. Postanowiłam, że skoro mam czas wolny to czemu nie poświęcić go dla innych - przyznaje absolwentka Gimnazjum nr 3. - Nie każdy ma jednak na to czas i chęć. Ja mam czas na wszystko: na dom, rodzinę, znajomych i podopiecznych. To nie jest tak, że trzeba wszystko robić cały czas. Ale każdy może poświęcić ten czas, w którym narzeka na nudę, te 2 godziny, na pomoc innym.

- Gimnazjum to trudny okres dla młodzieży - przyznaje. - Po sześciu latach spędzonych razem w podstawówce, dzieci zmieniają swoje środowisko, chcą sie przypodobać i udają kogoś, kim nie są. Ja bedąc w gimnazjum myślałam o tym, żeby być sobą, bo tylko tak się nie pogubię. Skupiłam się na nauce. W gimnazjum trzeba się odnaleźć, trzeba być sobą, a jest to trudne dla wielu osób.

Marzy o tym, by jej najbliżsi, którzy wspierali ją i motytowali do tej pory, pozostali z nią dalej. Zamierza także założyć własną fundację dla dzieci z różnymi problemami. - Chcę zajmować się potrzebującymi osobami, które dzięki temu będą miały szansę na normalną przyszłość. Chciałabym, żeby rodzice nie bali się prosić o pomoc i do mnie wtedy przychodzili. W planach na działalność fundacji jest rehabilitacja, gry i wycieczki.

Po gimnazjum Kasia wybiera się do technikum turystycznego. Studia? - Psychologia specjalistyczna, bardzo ciężki kierunek. Wiem, że będę się męczyć na studiach, ale później będę robić to, co kocham - przekonuje.

.