WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

 


Anglia, jaką znamy z telewizji czy gazet wydaje się niczym Eldorado. Wystarczy jednak pozostać tam przez dłuższą chwilę, aby poznać ten kraj od strony backyardów.

(na zdjęciu: Doncaster w śr. Anglii; fot. wikipedia.pl)

Polacy mieszkający i pracujący na wyspach muszą borykać się z wieloma problemami. Pierwszym, na jaki trafiamy wjeżdżając na wyspy, to wynajem mieszkania. Mamy tutaj do wyboru kilka opcji. Pierwsze lokum, na jakie można liczyć to pokój w domu, w którym mieszkają już inni ludzie wynajmujący pokoje. Zaletą takiego mieszkania jest to, iż płaci się tylko rent, czyli cenę najmu pokoju. Nie ponosimy już kosztów rachunków za media. Jednakże pierwszą wpłatę musimy dokonać co najmniej za miesiąc z góry. Minusami takiego ulokowania jest ciągły brak prywatności - mimo iż lokator posiada własny pokój, to kuchnia, łazienka i jadalnia są wspólne.

Dużym plusem mieszkania na wyspach jest to, że pracując za minimalną stawkę krajową, czyli za stawkę większości Polaków przyjeżdżających na wyspy, można opłacić pokój, podatki, wyżywić się, a także pozwolić sobie na małe przyjemności. Jeżeli ktoś gospodaruje pieniędzmi rozsądnie, jest w stanie nawet odłożyć i zaoszczędzić jakąś ich część. Wielu Polaków pracujących w UK boryka się jednak z oznakami rasizmu, które nasiliły się zwłaszcza w dobie kryzysu gospodarczego. Są to jednak przypadki odosobnione. Jeżeli Polak pozostaje tam przez okres jednego roku i posiada NIN, staje się rezydentem. Uprawnia go to do korzystania z wielu świadczeń finansowanych przez council, czyli urząd. Przysługują mu wtedy prawa do pobierania benefitów, oczywiście po spełnieniu odpowiednich warunków. W Anglii wiele rzeczy takich jak ubrania, czy alkohol kosztują adekwatnie do zarobków przeciętnych mieszkańców wysp. Oznacza to, że markowe ubranie czy butelka markowego alkoholu jest osiągalna dla osób pracujących za krajowe minimum.

Jeżeli ktoś wyjeżdża na wyspy musi szykować się na zetknięcie z zupełnie inną kulturą i obyczajami, a także za odczuwaniem tęsknoty za Polską. Pracując ciężko można w Anglii w szybkim tempie osiągnąć to, do czego w Polsce można dojść trudno. Jednak należy pamiętać, że wszystko ma swoje plusy i minusy - decydując się na wyjazd należy wszystko dokładnie przemyśleć. Samoloty do Edynburga, Londynu, Dublina, Doncaster i innych wyspiarskich miast startują i lądują codziennie, więc nie potrzeba pośpiechu, lecz namysłu.


---
Artur Jasiński

 

.