WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

zu3w malarstwoW kolejnej odsłonie "Wyskocz z kapci" Anna Zarzycka rozmawia z uczestnikami zajęć w pracowni plastycznej Miejskiego Ośrodka Kultury oraz terapii ruchowej, również w MOK.

Godzina 10.30. Pracownia plastyczna w Miejskim Ośrodku Kultury. Tutaj w każdy poniedziałek odbywają się zajęcia Sekcji Rysunku i Malarstwa. Anna Zarzycka rozmawia z uczestnikami zajęć: Anną, Krystyną, Elżbietą, Ireną, Darkiem i Jerzym oraz z prowadzącym zajęcia, grafikiem, panem Mirosławem Łuczakiem.

A.Z. Jak długo uczęszczasz na zajęcia tej Sekcji?

Irena: Uczęszczam dwa i pól roku, tak jak większość z nas tzn. od początku, kiedy powstała Sekcja. Wydaje mi się, że to jest bardzo krótko. Czasu nie marnuję, staram się wykorzystywaćgonajlepiej jak potrafię, ale wiem, że nie wszystkiego się nauczyła.

A.Z. A czego się już nauczyliście?

Irena: Trzymać pędzel! (śmiech) Dobierać kolory, stosować światłocień, wychwytywać cienie, blaski np. słońca, na które pan Mirek bardzo zwraca uwagę.

Darek. To naprawdę budujące zajęcia. Pogłębiłem swój warsztat rysunku, zrobiłem kilka naprawdę wspaniałych prac, w  tym obraz konia, z którego jestem dumny. Moje umiejętności malarskie dużo zyskały, bo dużo się tutaj nauczyłem. Moje dzieła zbliżone są do dawnych mistrzów (dodaje z bardzo poważną miną)

Ania: Bardzo lubię uczęszczać na te zajęcia. Cały tydzień czekam na poniedziałek, aby móc przyjść malować i dowiedzieć się co robię źle, co powinnam poprawić. Po prostu żyję tym. W domu też dużo maluję. Przynoszę prace, Mistrz je analizuje, udziela porad i wskazówek. Ja staram się postępować zgodnie z jego radami i poprawiać  obraz, aby był jak najlepszy.

A.Z. Jakimi technikami się posługujecie?

Darek. Oczywiście farby olejne. Od dłuższego czasu nimi się posługujemy, ale też rysunek ołówkiem, węglem, kredą. Ja szczególnie cenię sobie rysunek ołówkiem. Teraz szykujemy szkice do następnego obrazu.

A.Z. Jakie są tematy waszych prac?

Jurek. Tematyka prac jest bardzo szeroka. Robimy kopie wielkich  mistrzów. Próbujemy swoich sił w szkicach portretowych. Malowaliśmy również portret kobiety, modelką była nasza koleżanka. Często malujemy martwe natury. Szeroki zakres tematów pozwala nam lepiej wejść w zagadnienie sztuki.

A.Z. Co ostatnio malowaliście?

Darek. Jednym z ostatnich tematów mojej  pracy była głowa konia. Była to kopia obrazu, który bardzo przypadł mi do gustu. Zawsze lubiłem konie, hippikę, bo wpisuje się to w nasze narodowe tradycje. Ten obraz wisi na honorowym miejscu w naszym domu. Często na niego patrzę i jestem zadowolony ze swojej pracy.

Ania. Teraz zaczęłam malować kopię Mona Lizy. Mistrz powiedział, że nie powinnam mierzę się z najtrudniejszym obrazem świata. Cóż,  ten obraz tak mi się podoba. Wiem, że ta kopia powstanie. Nie będzie doskonała, ale dom sobie jakoś radę. Może rok, może dłużej, ale skończę tą pracę.

Krysia. Teraz malujemy martwą naturę. Kwiaty.

A.Z. Dwa lata temu odbyła się wystawa waszych prac. Jakie prace wystawialiście i z jakim odbiorem spotkała się wystawa?

Krysia. Wystawa spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem, wręcz niedowierzaniem, że potrafimy tak ładnie malować.Prezentowaliśmy kopie wielkich mistrzów, co podobno wyszło nam całkiem nieźle i  martwą naturę.  Prace były wykonywane zarówno  farbami  olejnymi jaki węglem.

A.Z. Prowadzi pan zajęcia plastyczne zarówno z młodzieżą jak i seniorami. Czy praca z seniorami czymś się różni, a może jest trudniejsza?

Mirosław Łuczak. Tak analizując i zastanawiając się, a pracuję już kilka lat, mogę powiedzieć, że praca z osobami starszymi jest jednak trudniejsza. Przyczyn zapewne jest wiele, może wiek ma jakieś znaczenie i nawyki, które mamy. Młodzi ludzie są bardziej elastyczni, chłonni, ekspansywni,  czyli mają te wszystkie cechy, które są domeną ludzi młodych. Edukacja ich jest szybsza, łatwiejsza, bardziej dynamiczna. Z ludźmi starszymi przebiega to inaczej. Może trochę wolniej i dłużej.

 

zu3w terapiaruchemZbliża się godzina 11:00. Miejski Ośrodek Kultury. Tu w każdą środę odbywają się zajęcia z Terapii Ruchem. Anna Zarzycka rozmawia z kilkoma paniami uczestniczącymi w zajęciach.

A.Z. Dlaczego wybrałyście właśnie ten rodzaj aktywności fizycznej?

Krystyna. Dla zdrowia i urody (śmiech)

Wacia. Dlatego, bo odpowiada mi grupa w której ćwiczę, wspaniałe koleżanki i dlatego z przyjemnością przychodzę. Pani, która prowadzi zajęcia jest bardzo sympatyczna. Poza tym ja mam dwie endoprotezy stawów biodrowych i to są ćwiczenia, które pomagają mi sprawnie się  poruszać.

Krystyna. Bo tu mam wszystko: i muzykę, i taniec, i gimnastykę. Kiedy wychodzę z zajęć, mimo, że spocona,  to jak bym fruwała. Nie chodzę na rehabilitację, bo już mi nie  jest niepotrzebna.

Krysia.Te zajęcia dają mi dużo satysfakcji. Wspaniałe koleżanki, przemiła trenerka, pani Aneta Lewandowska.

Wacia. Mnie te zajęcia bardzo odpowiadają , dlatego, że  tak jak powiedziała Krysia, po zajęciach czuje się jak bym miała skrzydła u ramion. To jest ta satysfakcja i czuje się jak bym miała 10 kg mniej   (śmiech )

Ala. To dla naszej kondycji. Łatwiej teraz wykonujemy podstawowe czynności. Zawieszenie firanek w oknach  to też „pryszcz”

A.Z. Jak długo chodzisz na te ćwiczenia?

Ala. Chodzę już pięć lat.

Ela. Ja nawet nie umiem ustalić. Odkąd pamiętam to chodzę na te zajęcia (śmiech)

Wacia. Ja też od pięciu lat, jak tylko powstał nasz Uniwersytet i ta Sekcja.

Krystyna. Od czterech lat i wiem, że bardzo dobrze zrobiłam, że chodzę na te zajęcia. Ćwiczenia w basenie też są fajne, ale tutaj siłą mięśni wykonujemy te ćwiczenia. Po ćwiczeniach, wychodzimy spocone, ale bardzo zadowolone. 

Wacia. Pani Aneta nas poprawia, ale bardzo często nas chwali, szczególnie mnie, bo jestem najstarsza (śmiech). Nie prawda  młodsze też chwali - wtrąca Ela. Niestety, młodszych nie poprawia, tylko te starsze (śmiech)

Krysia. O właśnie, dlatego tu jesteśmy, dla tego śmiechu.

Ela. Pani Aneta bardzo dobrze rozumie nasze potrzeby. Gdy trzeba to przytrzyma, jak trzeba to popchnie, (śmiech) i bardzo dobrze,  bo wtedy ładnie ćwiczymy. Pani chwali nas, nie tylko za dobrze wykonywane ćwiczenia, ale i za atmosferę, jaką stwarzamy podczas zajęć.

Wacia. Ważna jest chęć współpracy, ale ważny jest również element rywalizacji. Każda  chce pokazać, że też potrafi  wykonać prawidłowo  ćwiczenie. W domu mam płytę z tymi ćwiczeniami, ale nie ćwiczę. Tu właśnie dopinguje mnie rodzaj rywalizacji.

A.Z. W powietrzu „czuć” endorfiny. Cały czas słychać głośne śmiechy. Krystyna zaczyna opowiadać dowcipy. Energetyczne dziewczyny, prawda?

„Po czterdziestce zaczyna się starość młodych, a po pięćdziesiątce młodość starych” V. Hugo

.