WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A


Za nami weekend pełen wrażeń i sporej dawki energii twórczej. W niedzielę, 19 grudnia, zakończyły się trwające dwa dni Spotkania 2010 zorganizowane przez Fundację Łódzkie Spotkania Teatralne. Wydarzenie po raz pierwszy w takiej formule nie zawiodło łódzkiej widowni, która miała okazję podziwiać 9 produkcji teatru niezależnego z całej Polski.

Bogaty i ciekawy program zaproponowali organizatorzy festiwalu. Spektakle ujmowały estetyką, interesującymi rozwiązaniami teatralnymi, potencjałem grup oraz muzyką, która towarzyszła większości przedstawień. Spotkania 2010 były również okazją do porozmawiania o przyszłości teatru offowego. Dały twórcom z całej Polski impuls do wspólnych poszukiwań i rozwiązań na kolejne lata i na nową współpracę przy działaniu, które jest dla nich jedną z bardziej nadrzędnych rzeczy. Podczas Spotkań nie doszło do omawiania poszczególnych spektakli pod kątem jurorskiego oceniania zaprezentowanych przestawień, ale do oceny współczesnej kondycji teatru niezależnego oraz do konkretnych założeń co do funkcjonowania Fundacji. Fundacji, która nie tylko ma przyjąć rolę organizatora kolejnych edycji festiwalu, ale ma służyć całemu środowisku teatralnemu.

Na deskach w ciagu dwóch dni pojawili się: Teatr Ósmego Dnia z Poznania, Teatr Węgajty, Teatr Brama z Goleniowa, nasze zgierskie ART.51, Teatr z PWST Wrocławia, łódzkie Teatr Identyczny i Teatr Wewnętrzna Emigracja, Teatr Kreatury z Gorzowa Wlkp. oraz, w monodramie, Janusz Adam Biedrzycki.

Twórcom teatru alternatywnego Łódź od zawsze kojarzyła się z przestrzenią niezależności i artystycznego spotkania - mówi Prezes Fundacji, Anka Perek. - Właśnie wymiar SPOTKANIA jest tym, co pragniemy zachować w tym zabieganym i ogłupiałym świecie. Festiwal to nie tylko spotkanie ze sztuką, widzów z dobrze znanymi i całkiem nowymi teatrami, lecz przede wszystkim spotkanie przyjaciół, dla których pewne ideały są warte ciągłej pracy.

Jako obserwator zewnętrzny, a jednocześnie uczestnik wydarzenia, jestem przekonana, że jest to dobry początek czegoś szczególnego. Pozostaje teraz trzymać kciuki za wszystkich, którzy przyczynili się do organizacji Spotkań i czekać na kolejną edycję.

Justyna Zielińska

.