WŁĄCZ RADIO EZG!

POSŁUCHAJ:

ezglogo2

 

Aktualnie nadajemy:

winamp mediap

real

A A A

Tadeusz GazdaArtysta malarz Tadeusz Gazda był bohaterem spotkania, które odbyło się 11 czerwca w Bibliotece w cyklu „Znani Zgierzanie”. Spotkanie nosiło tytuł „Tęsknota za naturą”.

Tadeusz Gazda – człowiek niezwykle sympatyczny, towarzyski, zakorzeniony w środowisku Zgierza od lat. Uhonorowany tytułem „Zasłużony Dla Miasta Zgierza" (2005) za działalność na rzecz miasta Zgierza godną szczególnego uznania. Laureattegorocznej Nagrody Prezydenta Miasta Zgierza za osiągnięcia w dziedzinie twórczości artystycznej, upowszechniania i ochrony dóbr kultury oraz szczególne zaangażowanie w pracę na rzecz kultury.

Fotorelacja ze spotkania w Bibliotece 

O swojej twórczości mówi:

„Myślę, że ludzie lubią moje malarstwo, bo daje im możliwość kontaktu z przyrodą. W moim myśleniu i pracy twórczej bliski jest mi atawizm tzn. przekonanie, że w człowieku, tkwią pewne cechy pierwotne, które stopniowo zatraca w wyniku rozwoju cywilizacyjnego. Jedną z takich potrzeb tkwiących w nas głęboko jest potrzeba bliskiego kontaktu z naturą. Dlatego ludzie chętnie wieszają w domu obrazy przedstawiające przyrodę, ona jest nam po prostu niezbędna do życia. Moje malarstwo nigdy nie było awangardowe, abstrakcyjne, ale trafiało w potrzeby estetyczne odbiorców; tkwią one w każdym z nas… ”.

Jego obrazy są, jak mówi, bardzo zwyczajne. Najchętniej maluje pejzaże i zwierzęta... powrót do natury. Poza wartością ilustracyjną obrazu, zależy Mu na stworzeniu nastroju, który spowoduje choćby chwilową zadumę. Chciałby w tych pracach zachować, „coś'' co jest nienazwane...

„Dlaczego na ścianach wiesza się obrazy przedstawiające przyrodę? Dlaczego wiesza się obrazy przedstawiające kompozycje kwiatowe? Dlaczego w domu jest choinka? Dlaczego hoduje się rośliny? Dlaczego...?

Tak właśnie objawia się tęsknota za naturą, która nawet podświadomie w takich prostych formach pcha nas do korzeni, do ogrodów, do przyrody, od której pochodzimy. Malarz bezwiednie ulega nastrojowi czarnego wnętrza kniei, która swoją tajemniczością zapiera dech, budzi szacunek i obawę. Wyobraźnia robi swoje. Powstaje niedomówienie, które przeniesione na płótno udziela się komuś, kto to płótno ogląda. Obecność pionów w wysokich drzewach i poziomów w dalszych horyzontach tworzy kompozycje statyczne, które niosą spokój. Patrząc na piony i poziomy w przyrodzie, człowiek nawet nie wie, że odpoczywa. Poranne welony mgieł zachęcają do delikatności i miękkości w przekazywaniu treści pejzażu. To również tajemniczość i zagadka... co jest we mgle, może ptak, może coś, może... Zasłona mgły to jak pierwszy śnieg, który przykrywa szarą rzeczywistość, czasem nie pozwala przedrzeć się pierwszym promieniom słońca. Obserwacja przyrody nie pozostaje bez echa. Przed sztalugą powraca strzelistość drzew, poziomy horyzontów, świetlistość polan, tajemniczość mgieł a nawet roztacza się zapach żywicy. A więc dlaczego w domu uprawia się rośliny? Dlaczego wiesza się obrazy przedstawiające przyrodę i kwiaty? Bo dzięki nim jesteśmy bardziej na łące, w polu, lesie, w ogrodzie…”

źródło: Dorota Abramczyk, MPBP Zgierz 

 

.